Zabrałaś mi lato

Zgłoszenie do artykułu: Zabrałaś mi lato

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Nie masz czasu, rozumiem,

nikt go nie ma za wiele,

nie zobaczę cię dzisiaj,

no więc kiedy? W niedzielę?

Już od września tak dzwonię,

już październik przeminął,

już listopad, deszcz opadł,

bój się Boga, dziewczyno!

Zabrałaś mi lato,

a teraz chcesz za to

dać jedną, jedyną niedzielę?

Za tamte miesiące,

za gwiazdy i słońce,

za wodę w jeziorze i zieleń?

To ja przez całe lato

woziłem cię syrenką

i śledzie do namiotu

wbijałem własną ręką,

to ja, jak ten idiota,

dmuchałem w materace

i jeszcze na dodatek

przez ciebie nerwy tracę?

O nie, o nie! Nie, nie, nie!

Zabrałaś mi lato,

nie dałaś nic za to,

narażasz na straty człowieka,

ja także, aniele,

mam czasu niewiele,

więc dłużej nie będę już czekał!

Nie mam czasu, rozumiesz?

Niech zadzwonią w kościele,

że mi dajesz na własność

wszystkie swoje niedziele.

Będą dzwonić obrączki

i kieliszki na wino,

musisz oddać, co moje,

szykuj welon, dziewczyno!

Zabrałaś mi lato,

nie dałaś nic za to,

więc teraz mi oddaj, co trzeba,

za tamte miesiące,

za gwiazdy i słońce,

za błękit jeziora i nieba.

Bo ja przez wszystkie lata

chcę być przy tobie blisko,

dla ciebie kupię fiata,

rozpalę ci ognisko

i wbiję własną ręką

te śledzie do namiotu,

przy świadkach ci oświadczam,

na wszystko jestem gotów.

A tak, a tak! Tak, tak, tak!

Zabrałaś mi lato,

a ja ci dam za to

nazwisko, mieszkanie i fiata.

Zastanów się sama,

gdzie znajdziesz, kochana,

drugiego takiego wariata?[2]

Wariant 2

Strzałka

You are busy, OK, dear, that is not such a sorrow.

If we don’t meet today, love, let us make it tomorrow.

I’ve been calling since August, now September is over,

autumn’s cold winds are blowing, what’s the matter with you, girl.

You’ve taken my summer, my head’s like a hammer,

I don’t want too much, only you, please.

In spite of my efforts I’m still like a beggar

awaiting a smile or a sweet kiss.

And who throughout this summer did drive you where you wanted?

Who fixed the tent roof leaking to see you pleased and content?

Who blew like crazy idiot his lungs into your mattress?

And who did stand your fancies as if you were some actress?

What am I to kiss? No, no, no!

You’ve taken my summer, my head’s like a hammer,

my losses are clearly depicted.

Remember my angel, it’s time for some changes,

my patience is rather restricted.

Slot the coin, slot the coin, slot the coin.

No more time for your humours, let us sing in a chorus

that you give me forever all you future tomorrows.

Rings are already ready, try your veil, don’t delay it,

pay you debts that you owe me, and get ready for wedding.

You’ve taken my summer, you’ve made me a bummer.

You know what I want – it’s your kisses.

Thanks to all of my efforts I’m no more a beggar.

I’m sure I will make you my Missis.

I want through all the summers to drive you where you want to,

I’ll fix all tent roof leakings to see you pleased and content,

I’ll blow like crazy idiot my lungs into your mattress,

I’ll stand all of your fancies, you’ll be my favourite actress.

Do I Love you? Yes, yes, yes!

You’ve taken my summer, but you’ll get a dower

– my name, my apartment, my wages.

You won’t find another such idiot for lover,

Well, even if you searched for ages![3]

Bibliografia