Zmiany na lepsze

Zgłoszenie do artykułu: Zmiany na lepsze

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Najlepsze są zmiany na lepsze

Więc jeśli masz w ciele trzy kleszcze

Posłuchaj mnie, co masz zmienić i jak

Weź je ukręć, wyjmij główkę,

w pustą dziurę wkręć żarówkę,

jak za ciasno, by gwint wszedł,

możesz wcisnąć diodę led,

no i będzie pierwsza liga,

gdy te diody zaczną migać,

ale żeby tak się działo,

musisz prąd wprowadzić w ciało,

choć cię wygnie w różne pozy,

lepsze to od boreliozy,

Najlepsze są zmiany na lepsze

Więc jeśli Twój syn chce być wieszczem

Posłuchaj mnie, co masz zmienić i jak

Kup mu choć to sporo kasy

High digital google glassy

Wkrótce wniknie gówniarzysko

W wirtualną rzeczywistość

Wydłub z lapka mu klawisze

Włóż tam gyros albo knyszę

Gdy bez sensu palcem gibkim

Zacznie on naciskać frytki

Będzie wciąż żył w przekonaniu

Że wiersz pisze o powstaniu

Gdyby zaś za myszką płakał

Podłóż mu pod dłoń wieszcz-maka

A gdy stuknie mu trzydziestka

Weź mu zagroź domem dziecka

Wnet dopadnie go depresja

Ale lepsze to niż Mesjasz

Najlepsze są zmiany na lepsze

Więc gdy już nie mieścisz się w swetrze

Posłuchaj mnie, ja Ci powiem, co zrób

Wskocz do wanny wody pełnej

Tam rozciągniesz pięknie wełnę

Dużo lepiej się rozciągnie

Gdy poturlasz się w nim po dnie

By nie stracić tej radości

Przyjmuj w wannie wszystkich gości

A gdy już nastanie rano

Weź do pracy pójdź z tą wanną

W metrze bilet kup na bagaż

Po co się z nadwagą zmagać

Lepiej w wannie leżeć w metrze

Niż w nim stać w zbyt ciasnym swetrze…

Najlepsze są zmiany na lepsze.

Więc jeśli zbyt długo tu pieprzę

Posłuchaj mnie, co masz zmienić i jak

Choćbyś z miarą był na bakier

Rozłóż ręce na metr z hakiem

To mniej więcej tyle ma się

Jakbyś objąć chciał mnie w pasie

Potem zbliż je takim ruchem

Jakbyś chciał uśmiercić muchę

Nie jest to wysiłek duży

Kilkakrotnie to powtórzyć

Kumple pękną od zazdrości

Że mam aplauz publiczności.[1]

Bibliografia

1. 

Szpak, Ścibor
Archiwum prywatne.

2. 

Kozłowska, Agnieszka