Zgłoszenie do artykułu: Armata

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Jak cielę uwiązana

Starym powrozem,

Skacze jak opętana

Z tyłu za wozem.

Co to za kawał grata?

To jest nasza armata(1)!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

Za nią kanonier z cicha,

Zbierając ładnie,

Jeżeli jaka szprycha

Z koła wypadnie.

Potem składa i łata,

Bo to nasza armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

Wreszcie z okrutnym trudem

(Wieść baśni bliska)

Dociągnęli ją cudem

Do stanowiska.

Nie wiedząc, że nam spłata

Psiego figla armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

Chcieli nasi nad ranem

Napaść Moskali,

Nagle żegnaj się z planem,

Bo jak grzmot wali,

Bum tarach na wariata

Przypadkowo – armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

Zgadnąć, gdzie jest ukryta,

Nietrudno wcale,

Bo ponad nią zakwita

Po każdym strzale

Obłok dymu jak wata,

Bo to taka armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

A Moch widząc białego

Dymu tak wiele,

Myśli, że to tam jego

Pękły szrapnele.

Lub że to płonie chata,

A to nasza armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

Przy niej chłopcy za sznury

Stoją trzymając,

Bo gdy strzeli do góry,

Skacze jak zając.

I w popłochu w tył zamiata

Jakby pies, nie armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.

Nie gniewajcie się wcale

Za szczerość moją,

Lecz tych dział się Moskale

Niewiele boją.

Choć to przecie u kata

Także wreszcie armata!

Armata, armata-ta,

Armata-ta-ta.[1], [3]


(1) Austriacka armata górska, wzór 1875, kalibru 7 cm. W armaty tego typu uzbrojone były wszystkie baterie 1 pułku artylerii Legionów Polskich od początku do grudnia 1914 r. Z chwilą wyczerpania amunicji zostały zastąpione przez nowoczesne, szybkostrzelne armaty wzór 1905 (kaliber 7,65 cm) z ruchomą tarczą i lawetą, celownikiem i hamulcem hydraulicznym. Armatki górskie były zwane przez legionistów „pieskami” lub „werndlami na kółkach”. W marszu armaty przewożono w jukach lub były ciągnięte przez konie, lub przyczepione bezpośrednio za wozem czy chłopską furmanką.

Wariant 2

Strzałka

Jak cielę uwiązane

Starym powrozem,

Skacze by opętane

Z tylu za wozem.

Co to za kawał grata?

To jest... nasza armata!

Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta,

Nasza ar-ma-ta.

Za nią kanonier z cicha

Zbierając ładnie,

Jeżeli jaka szprycha

Z koła – wypadnie.

Potem składa i łata

Bo to – nasza armata!

Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta,

Nasza ar-ma-ta.

Lecz, że cudów na świecie

Nie braknie wcale,

Zaciągnęli ją przecie

Na... Fenterale.

Myśląc, że figla spłata

Moskaluszkom armata.

Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta,

Nasza ar-ma-ta.

Chcieli nasi nad ranem

Napaść Moskali,

Nagle... żegnaj się z planem

Bo jak grzmot wali:

Bum tarach na warjata!

Przypadkowo... – armata.

Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta,

Nasza ar-ma-ta!

Wybaczcie drodzy państwo

Tę śmiałość moją,

Lecz Moskale tych armat

Nic się nie boją.

Cóż to jednak u kata

Wszak to także armata,

Ta, ta, ta, ta, ta, ta, ta,

Nasza ar-ma-ta![2]

Bibliografia