Dymek z papierosa

Zgłoszenie do artykułu: Dymek z papierosa

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wielkomiejski szum,

Idę pełen dum,

W obojętny tłum

Nieznacznie rzucam wzrok z ukosa.

Patrzę: dziewczę cud,

Jak z żurnalu mód,

Miękkich włosów w bród,

Szarych, jak dymek z papierosa.

A więc mówię jej:

Pani, zajrzeć chciej

Do mansardy mej!

Lecz ona żachnie się jak osa:

Ja nie jestem z tych,

Które nęci szych,

Skwituj z pragnień swych

I pal spokojnie papierosa!

Ale Amor bóg

Lekki opór zmógł:

Przeszła przez mój próg,

W koszulce stoi już i bosa.

Dobry miałem gust:

Ten liliowy biust –

Słodycz dla mych ust,

Więc rzucam w kąt precz papierosa!

I szybko chwile mkną,

Ciągle jestem z nią,

Serca szczęściem drżą,

Gdy uścisk schyla nam niebiosa.

Już po słodkim śnie,

Już znudziłem się,

Już rzuciła mnie,

Jak niedopałek papierosa.

Czymże miłość jest?

Słowa... czuły gest...

Upojenia chrzest...

I już cię zdradza jasnowłosa...

Wśród życiowych fal

Rozpacz, smutek, żal

Ulatują w dal,

Jak dym rozwiany z papierosa!

Czymże życie też?

Kochaj, szalej, wierz,

Zresztą zrób, co chcesz,

Bo śmierci ostrzy się już kosa!

Życie – domek z kart,

Miłość – głupi żart,

Który tyle wart,

Że nie wart nawet papierosa![4]

Bibliografia
Finansowanie

Zrealizowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.