Kujawiak partyzancki

Zgłoszenie do artykułu: Kujawiak partyzancki

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Snują się po lesie jakieś dziwne cienie

Trzask gałęzi, kroki, słychać koni rżenie.

Czy to sen, czy jawa, prawda to, czy czary,

Dziwi się las stary.

Sosny – dąb, brzoza – buka,

Pyta: kto to, czego szuka?

Czy zaczarowanych kroci,

Czy może kwiatu paproci?

Tylko dostojne, omszałe modrzewie

Wiedzą, czego żadne inne drzewo nie wie,

Pamiętają dobrze rok krwawych zamieci –

Sześćdziesiąty trzeci.

Mówią im dźwięki pieśni,

Że to my – żołnierze leśni,

Że to swoi, że nie obcy,

Że to świętokrzyscy chłopcy.

Wiatr w konarach szumi gościom powitanie,

Księżyc świeci lampą, mech ściele posłanie!

Na znak niezłomnego, wiecznego przymierza

Lasu i żołnierza.

Ognia blask twarze złoci,

Papieros w mroku migoce,

Żadne złe się tu nie waży,

Las i noc stoją na straży.

Śpiewają chłopcy wokoło ogniska,

Wtóruje szumem Puszcza Świętokrzyska!

Radość i wiara cały kraj zalewa,

A las śpiewa, śpiewa!

Młody głos piosnkę niesie

Po wysokim, mrocznym lesie.

A do taktu serce bije:

Nie zginęła! Walczy! Żyje![1]

Wariant 2

Strzałka

Suną się po lesie jakieś dziwne cienie,

Chrzęst gałęzi, kroki, słychać koni rżenie.

Czary to czy zjawy, zjawy to czy czary,

Dziwi się las stary.

Jodła dębu, brzoza buka

Pyta, kto tam czego szuka?

Może zakopanych kroci,

A może kwiatu paproci?

I tylko omszałe wiekowe modrzewie

Wiedzą, czego żadne inne drzewo nie wie,

Pamiętają bowiem rok krwawych zamieci –

Sześćdziesiąty trzeci.

Mówią mi tu słowa pieśni,

Że to są żołnierze leśni,

Że to swoi, a nie obcy,

Że to są chłopcy akowcy.

Wiatr w konarach szumi piosnkę powitania,

Księżyc lampą świeci, mech ściele posłania,

Znak to trwałego wiecznego przymierza

Lasu i żołnierza.

Ogień im twarze złoci,

Papieros blaskiem migoce,

Żadne zło im się nie zdarzy,

Las i noc stoją na straży.

Śpiewają chłopcy pieśni u ogniska,

Wtóruje im szumem Puszcza Świętokrzyska.

Radość i wiara cały kraj zalewa,

A las śpiewa, śpiewa!

Echo pieśń młodą niesie

Po zielonym bujnym lesie,

A do taktu serce bije,

Nie zginęła! Walczy! Żyje![2]