Mała dziewczynka z AK

Zgłoszenie do artykułu: Mała dziewczynka z AK

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Ta nasza miłość jest najdziwniejsza,

Bo przyszła do nas z grzechotem salw,

Bo nie wołana, a przyszła pierwsza,

Gdy ulicami szedł wielki bal.

Szła z nami wszędzie przez dni gorące,

Gdy trotuary spływały krwią,

Przez dni szalone, gwiaździste noce,

Była piosenką, uśmiechem, łzą.

Moja Mała Dziewczynko z AK,

Przyznasz chyba, że to wielka była gra,

Takie różne były końce naszych dróg

I nie wierzę, bym Cię znowu ujrzeć mógł.

Choć na dworze była jesień, u mnie wiosna,

I bez trwogi, że dokoła płonął świat,

Tak na wskroś Cię przecież wtedy chciałem poznać,

Moja Mała Dziewczynko z AK.

Nadzieją tchnęła, tak jak umiała,

Kryła się z nami we wnękach bram,

W ciasnych ulicach, mrocznych kanałach,

Bo już się wielka kończyła gra.

Kiedy się wszystko dla nas skończyło,

Kiedy ostatni zamilkł Pe-eM,

Na barykadzie została miłość,

Razem z Twym sercem i żalem mym.

Moja Mała Dziewczynko z AK,

Przyznasz chyba, że to wielka była gra

I tak różne były końce naszych dróg,

Przecież ujrzeć Ciebie już nie będę mógł.

Dziś na dworze szara jesień, u mnie jesień

I ta trwoga, choć dokoła spłonął świat,

Już mi Ciebie nic nie wróci, nie przyniesie,

Moja Mała Dziewczynko z AK.[1], [2], [3], [4]