Targować żyd idzie

Zgłoszenie do artykułu: Targować żyd idzie

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE i ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 (Dz. U. poz. 1000), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.
Administratorem danych jest Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” z siedzibą w Krakowie przy ulicy Krakusa 7. Wszelkie dokładne informacje o tym jak zbieramy i chronimy Twoje dane uzyskasz od naszego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (iodo@bibliotekapiosenki.pl).
Wszystkim osobom, których dane są przetwarzane, przysługuje prawo do ochrony danych ich dotyczących, do kontroli przetwarzania tych danych oraz do ich uaktualniania, usunięcia jak również do uzyskiwania wszystkich informacji o przysługujących im prawach.

Tytuł:

Targować żyd idzie

Autor słów:

Kmita, Rafał[1]

Autor muzyki:

Rawski, Bolesław[1]

Data powstania:

2001

Wykonania poza albumami:

Grupa Rafała Kmity

Informacje

Utwór pochodzi ze spektaklu Aj waj! czyli historie z cynamonem. Pomysł na niego „narodził się w 2001 r., jeszcze przed Ca-stingiem. Wtedy napisałem teksty wszystkich  piosenek. Niestety miałem ogromny problem z muzyką, trafiłem chyba do 30 kompozytorów, lecz żaden z nich nie potrafił napisać tego, co sobie wymyśliłem. W końcu  musiałem odłożyć ten projekt. Zająłem się Ca-stingiem i trochę zapomniałem o spektaklu żydowskim. Któregoś dnia wybrałem się na Rewizora do jednego z krakowskich teatrów. Tam usłyszałem muzykę Bolka Rawskiego i pomyślałem, że to może być to. Bolek okazał się nie tylko świetnym muzykiem, ale także serdecznym kumplem, z którym nadajemy na wspólnych falach, a gdy usłyszałem jego propozycje muzyczne, wiedziałem, że trafiłem w dziesiątkę. Dzięki jego muzyce dostałem skrzydeł i dosyć szybko skończyłem Aj waja” – wspomina Rafał Kmita[2].

Bibliografia

1. 

Kmita, Rafał.
Archiwum prywatne.

2. 

http://www.kmita.art.pl.
Strona internetowa Grupy Rafała Kmity [odczyt: 15.03.2010].

3. 

Kozłowska, Agnieszka.