Kamys, Dariusz

Zgłoszenie do artykułu: Kamys, Dariusz

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE i ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 (Dz. U. poz. 1000), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.
Administratorem danych jest Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” z siedzibą w Krakowie przy ulicy Krakusa 7. Wszelkie dokładne informacje o tym jak zbieramy i chronimy Twoje dane uzyskasz od naszego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (iodo@bibliotekapiosenki.pl).
Wszystkim osobom, których dane są przetwarzane, przysługuje prawo do ochrony danych ich dotyczących, do kontroli przetwarzania tych danych oraz do ich uaktualniania, usunięcia jak również do uzyskiwania wszystkich informacji o przysługujących im prawach.

Nazwisko:

Kamys, Dariusz

Data urodzenia:

4 maja 1963

Miejsce urodzenia:

Łaszczów

Informacje

Artysta kabaretowy, autor tekstów, założyciel kabaretu PotemHrabi. Pomysłodawca serialu improwizowanego Spadkobiercy.

Z wykształcenia jest technikiem naprawy maszyn górniczych (po liceum zawodowym) i kaowcem po Wyższej Szkole Pedagogicznej w Zielonej Górze, gdzie skończył Pedagogikę Kulturalno-Oświatową. Był etatowym kierownikiem klubu Gęba w Zielonej Górze

W 1984 r. założył wraz z kolegą ze studiów Kabaret Potem, w którym występował do rozwiązania zespołu (1984–1999). W przerwie działalności kabaretu współtworzył nowe formacje: „Drugi garnitur”, „Barszcz z krokietem”, „Kabaret Ciach”(1988–1989). Po ostatecznym rozwiązaniu Potemów współtworzył z Grzegorzem Halamą Kabaret „Hi-Fi”

(1999–2003). Pod koniec 2002 r. założył kabaret Hrabi.

Jest twórcą kultowego serialu Spadkobiercy, do udziału w którym zaprosił kolegów z innych kabaretów i znane postaci sceniczne (między innymi Artura AndrusaMarię Czubaszek)[1].

Spadkobiercy to jeden z pomysłów mojego życia – mówi Dariusz Kamys – jestem z niego bardzo dumny, bo udało mi się wymyślić coś naprawdę nowego i oryginalnego. O tym jak bardzo było to niezwykłe, świadczy fakt, że improwizowaliśmy kilkanaście lat wcześniej, zanim pojawiła się moda na improwizacje kabaretowe. Spadkobiercy narodzili się w roku 1993 i od razu przyjechaliśmy z nimi na PAKĘ. Początkowo przedstawialiśmy odcinki raz w tygodniu w klubie Gęba w Zielonej Górze. Fajne było to, że oprócz takiej typowej kabaretowej widowni, pojawili się nowi widzowie, których wciągnął serial. Pomysł narodził się w mojej głowie podczas dyskusji po którejś z prób Kabaretu Potem. W pewnym momencie rozmowa zeszła na temat Teatru Lubuskiego, że: słaba promocja, słaby repertuar i przede wszystkim słaba frekwencja. Zastanawialiśmy się co zrobić, żeby widzowie systematycznie zaczęli odwiedzać to miejsce. Wtedy uświadomiłem sobie, ze ludzie najchętniej oglądają seriale i że być może właśnie dla teatru jest to jakiś pomysł. Za chwile jednak pomyślałem, że to by nie było realne, bo trzeba pisać kolejne odcinki, reżyserować, robić próby, nie da rady raz w tygodniu. Doszedłem do wniosku, ze jedynym wyjściem jest improwizacja: aktorzy dostają zarys scenariusza, a resztę wymyślają sami na scenie. Postanowiłem spróbować w klubie Gęba. Rekordy popularności biły wtedy seriale amerykańskie: DynastiaSanta Barbara – dlatego nasz serial też umiejscowiłem w amerykańskim kontekście. Do każdego odcinka wymyślam 6–8 scenek. Są to nakreślone sytuacje z jakimś zakończeniem. Dialogi są improwizowane bezpośrednio na scenie. I to jest właśnie to! Publiczność poinformowana wcześniej, że aktorzy nie mają gotowych tekstów, a improwizują, ma uciechę gdy aktorzy w sposób widoczny się męczą na scenie. Publiczność oczekuje błędów w fabule, potknięć aktorskich, szczerych wyznań: „co ja mam mówić?!”, złośliwości między aktorami, wpuszczania się w maliny. I te słabości są największą siłą udawanki, a nie typowe żarty kabaretowe. Aktorzy chcąc jedynie przetrwać na scenie, wykazują się niesamowitą czujnością (większość zabawnych sytuacji jest niezamierzona przez aktorów). To nieprawdopodobne, co może wygenerować ludzki umysł zdeterminowany chęcią przetrwania na scenie podczas improwizacji. Mam wrażenie, że pracuje na wyjątkowych falach”[2].

Dariusz Kamys jest osobą niezwykle twórczą. W Cigacicach – małej miejscowości pod Zieloną Górą, w której obecnie mieszka, założył „Teatr Wielki w Cigacicach”, nieformalną grupę kabaretową. Wspólnie z mieszkańcami Cigacic wystawił 4 premiery kabaretowe.

Jest także utalentowany muzycznie – gra na harmonijce ustnej (między innymi w utworach zespołu Raz, Dwa, Trzy).

Twierdzi, że w kabarecie są rzeczy, których ruszać nie zamierza. Chociażby po to, by nikogo nie urazić. Nie zajmuje się polityką, nie dotyka sfery sacrum – religii, wiary, kościoła, Boga. To są jego zdaniem rzeczy bardzo intymne, prywatne[1].

Bibliografia

1. 

Kozłowska, Agnieszka.
Wywiad Agnieszki Kozłowskiej z Dariuszem Kamysem przeprowadzony 16 kwietnia 2014 r.

2. 

A pamiętasz... czyli o tym, jak Kraków został kabaretową stolicą Polski, s. 45.