Ej, Sobótka, Sobótka

Zgłoszenie do artykułu: Ej, Sobótka, Sobótka

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Idzie czerwiec borem, lasem,

drogą i bezdrożem,

jedną nogą jeszcze tutaj,

drugą już za morzem.

Pochylają się topole

zapatrzone w wodę.

Czyje dziś życzenia spełni

sobótkowy płomień?

Ej, sobótka, sobótka.

Dzień jest długi, noc krótka.

czas ucieka jak rzeka, jak wiatr.

Wianek w dali gdzieś płynie,

ktoś powtarza twe imię,

może Wisła, a może ja sam.

Zapalone wianki płyną

Wisłą aż do Gdańska,

przyszłość z dniem wczorajszym splata

wróżba świętojańska.

Potykają się zdarzenia

o czerwcowy łubin,

a ja ciągle jeszcze nie wiem,

czy mnie trochę lubisz.

Ej, sobótka, sobótka...

Rzeka niesie twe odbicie

w inne, obce strony,

a ja stoję, a ja patrzę,

bliski nieznajomy.

I wciąż pytam, choć ku temu

ani czas, ni miejsce,

czy to mnie dziś oddasz swoje

sobótkowe serce.

Ej, sobótka, sobótka...[4]

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

Halber, Adam
Jesteś lekiem na całe zło, „Angora” nr 25/2012, Wydawnictwo Westa-Druk, Łódź 2012.

3. 

http://www.angora.pl
Artykuł pochodzi z nr 25/2012.

4. 

Antoszewski Zbigniew, Trubadurzy: piosenki, teksty, fotografie, Kraków, Polskie Wydawnictwo Muzyczne, 1970, s. 16, 17.