Kąpała sie Kasia w morzu

Zgłoszenie do artykułu: Kąpała sie Kasia w morzu

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Kąpała się Kasia w morzu,

Pasła koniki we zbożu,

Pan starosta jechał z pola,

Zajął koniki do dwora.

Kasinka się dowiedziała,

Dróżeczkę mu zabiegała.

Dawała mu dwa talary,

Jeden nowy, drugi stary.

Moja Kasiu, schowaj sobie,

Przyjdę ja w nockę do ciebie.

Pomaluśku z lekka stąpaj,

Podkóweczkami nie brząkaj,

Bo ta stary leży w ciszy,

Jak kto idzie, to on słyszy.

Przodziej stara usłyszała,

Na starego zawołała:

Wstańże stary, wstań niebożę,

U Kasinki ktoś w komorze.

Nim się stary z łóżka stoczył,

Jaś od Kasie już wyskoczył,

I wyskoczył i wygwizdnął,

Jeno Kasi rączkę ścisnął:

Bywaj Kasiu, bywaj zdrowa,

Ja kawaler a tyś wdowa.

Prędko bym to owdowiała?

Inom nockę z tobą spała.[1], [2]

Wariant 2

Strzałka

Kąpała się Kasia w morzu, – tu kępa, kierz(1)

Pasła koniki we zbożu, – tu kępa wedle kępy,

a pod kępą kierz.

Szedł se Jasieńko z kościoła, – tu kępa, kierz,

Zajął koniki do dwora, – tu kępa wedle kępy,

a pod kępą kierz.

Jak się Kasia wykąpiła, – tu kępa, kierz,

Po koniki poleciała, tu kępa wedle kępy,

a pod kępą kierz.

Poszła Kasia na jagody, – tu kępa, kierz,

Chodzi sobie bez przeszkody, – tu kępa wedle kępy,

a pod kępą kierz.

Wprawdzie matka coś mówiła, – tu kępa, kierz,

Żeby sama nie chodziła, – tu kępa wedle kępy,

a pod kępą kierz.

Wtem z pod krzaka coś wyskoczy, – tu kępa, kierz,

Przebóg! Strach ma wielkie oczy, – tu kępa wedle kępy.

a pod kępą kierz.[3]


(1) Kierz – krzak

Wariant 3

Strzałka

Kąpała się Kasia w morzu,

Siulaj ulaj u cha cha,

A woliki na ugorze,

Uch ciach, uch ciach u cha cha.

Szedł Jasieńka, szedł ze dworu,

Siulaj ulaj u cha cha,

I woliki wziął z ugoru,

Uch ciach, uch ciach u cha cha.

Poszła Kasia po woliki,

Siulaj ulaj u cha cha,

Przed Jasieńki pokoiki

Uch ciach, uch ciach u cha cha.

Chodzi Kasia, chodzi, prosi,

Siulaj ulaj u cha cha,

Dwa talary w ręku nosi,

Uch ciach, uch ciach u cha cha.

Dam ja tobie dwa talary,

Siulaj ulaj u cha cha,

Jeden nowy, drugi stary,

Uch ciach, uch ciach u cha cha.

Ja talarów nie przyjmują,

Siulaj ulaj u cha cha,

Tylko nocka przenocują,

Uch ciach, uch ciach u cha cha.

Moja mama czutko śpi,

Siulaj ulaj u cha cha,

Pies zaszczeka, skrzypną drzwi,

Uch ciach, uch ciach u cha cha.[4]