Oda do wąsów

Zgłoszenie do artykułu: Oda do wąsów

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Ozdobo twarzy, pokrętne wąsy,

powstaje na was ród zniewieściały,

dworują trefne dziewcząt przekąsy,

śmiejąc się z dawnej Polaka chwały.

Gdy pałasz cudze mierzył granice,

a wzrok marsowy sercami władał,

ujmując wtenczas oczy kobiece

bożek miłości na wąsach siadał.

Gdy młodzież popis czyniła w zbroi,

a męstwem tchnęła twarz okazała,

Glicera patrząc, szepnęła Chloi:

„Za ten wąs czarny życie bym dala”.

Gdy nasz Czarniecki słynął żelazem

i dla Ojczyzny krew swą poświęcał,

wszystkie go Polki wielbiły razem,

a on tymczasem wąsa podkręcał.

Jana Trzeciego, gdy Wiedeń sławił,

głos był powszechny między Niemkami:

„Oto Bohatyr, który nas zbawił,

jakże mu pięknie z temi wąsami”.

Zmieniły naród pieszczone czasy,

Polska w mdlejącej teraz posturze.

Jak nam zaczęły panować Sasy,

ustąpić musi i wąs fryzurze.

Kogo wstyd matki, ojców i braci,

niech się z narodu swego natrząsa.

Ja zaś z ojczystej kontent postaci,

żem jeszcze Polak, pokręcę wąsa![1], [3]

Wariant 2

Strzałka

Ozdobo twarzy, wąsy pokrętne!

Powstaje na was ród zniewieściały,

Dworują sobie dziewczęta wstrętne,

Od dawnej Polek dalekie chwały.

Gdy pałasz cudze mierzył granice,

A wzrok marsowy sercami władał,

Ujmując wtenczas oczy kobiece,

Bożek miłości na wąsach siadał.

Gdy szli na popis rycerze nasi,

A męstwem tchnęła twarz okazała,

Maryna patrząc szepnęła Basi:

„Za ten wąs czarny życie bym dała!”

Gdy nasz Czarniecki słynął żelazem

I dla Ojczyzny krew swą poświęcał,

Wszystkie go Polki wielbiły razem,

A on tymczasem wąsa pokręcał.

Jana Trzeciego, gdy Wiedeń sławił,

Głos był powszechny między Niemkami:

„Oto król polski, co nas wybawił!

Jakże mu pięknie z tymi wąsami!”

Smutne w narodzie dzisiaj odmiany:

Rycerską twarzą Nice się brzydzi,

A dla niej Dorant, wódkami zlany,

I z wąsa razem, i z męstwa szydzi.

Kogo wstyd matki, ojców i braci,

Niech się z swojego kraju natrząsa:

Ja zaś, z ojczystej chlubny postaci,

Żem jeszcze Polak, pokręcę wąsa![2]