Piosenka o Roji

Zgłoszenie do artykułu: Piosenka o Roji

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Roja(1) major – chłop morowy,

Buffalo-Bill, automobil,

Nie dał Mochom Rafajłowej,

Buffalo-Bill, automobil,

Choć grały cztery kanony,

Buffalo-Bill, automobil,

Gonił Mochów do Zielonej,

Buffalo-Bill, automobil,

A za nimi ślad czerwony,

Buffalo-Bill, automobil,

Znaczył „wytyk” do Zielonej,

Buffalo-Bill, automobil,

Zebrał jeńców cała kupę,

Buffalo-Bill, automobil,

Bo im strasznie skropił...skórę,

Buffalo-Bill, automobil,

Karabinów coś dwie fury,

Buffalo-Bill, automobil,

To wywieźli gdzieś za góry,

Buffalo-Bill, automobil,

Trup leżał prawie przy trupie,

Buffalo-Bill, automobil,

Tak Mochy brali po...skórze,

Buffalo-Bill, automobil,

Mochy tak tu uciekali,

Buffalo-Bill, automobil,

Aż owies z wozu sypali,

Buffalo-Bill, automobil,

Niech więc żyje major Roja,

Buffalo-Bill, automobil,

On prowadził nas do boja.

Buffalo-Bill, automobil.[1], [3]


(1) Bolesław Roja (1876–1940) – oficer rez. armii austriackiej, od września 1914 r. w Legionach, dowódca IV batalionu 2 pp II Brygady, organizator i dowódca 4 pp, (ppłk z marca 1915) od czerwca 1917 r. dowódca III Brygady Legionów Polskich.

Wariant 2

Strzałka

Roja major, chłop morowy:

Nie dał Mochom Rafajłowej.

Choć grały cztery kanony,

Gonił Mochów do Zielonej.

Zabrał jeńców całe kupy,

A leżały gęsto trupy.

Karabinów całe fury,

Wywożono poza góry.

Niech więc major Roja żyje,

Że tak tęgo Mochów bije![2]

Wariant 3

Strzałka

Roja major, chłop morowy,

Nie dał mochom Rafajłowej!

Hopciuś romtajdana!

Hura, hurara!

Rozweselmy majora.

Choć grały cztery kanony,

Gonił Mochów do Zielonej.

Hopciuś romtajdana...

Zabrał jeńców całe kupy,

A gęsto leżały trupy.

Hopciuś romtajdana...

Karabinów coś dwie fury

To wywieźli gdzieś za góry.

Hopciuś romtajdana...

Mochy tak tu uciekali,

Aż owies z wozu sypali.

Hopciuś romtajdana...

Niech więc żyje major Roja!

On prowadził nas do boja.

Hopciuś romtajdana...[4]

Bibliografia

1. 

Roliński Adam, A gdy na wojenkę szli Ojczyźnie służyć...: pieśni i piosenki żołnierskie z lat 1914–1918: antologia, wyd. 2, Kraków, Księgarnia Akademicka, 1996, s. 333, 334, 464, 467.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.

2. 

Szul Bogusław, Piosenki leguna tułacza, Warszawa, 1919, s. 50, 51.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.

3. 

Zbyszko W. Mroczek, Muza Legionów Polskich 1914–1915: oryginalne śpiewy i śpiewki wojenne z melodiami. Z. 2, Kraków, Mroczek, Zbyszko Wilhelm, 1916, s. 20, 21.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.

4. 

Świerczek Wendelin, Śpiewniczek młodzieży polskiej: zawierający dawne i nowsze pieśni z muzyką na 1, 2 i 3 głosy. Z. 1–3, Kraków, Księża Misjonarze, 1917, z. II, nr 36, s. 54.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.