Ładne oczy masz.
Komu je dasz?
Takie ładne oczy,
takie ładne oczy.
Wśród wysokich traw
głęboki staw.
Jak mnie nie pokochasz,
to się w nim utopię.
W stawie zimna woda,
trochę będzie szkoda,
trochę będzie szkoda,
gdy utopię się w nim...
Powiedzże mi, jak
odgadnąć mam,
czy mnie będziesz chciała,
czy mnie będziesz chciała...
Przez zielony staw
łabędzie dwa
grzecznie sobie płyną.
Czy mnie chcesz, dziewczyno?
W stawie zimna woda...
Inne oczy masz
każdego dnia.
Diabeł nie odgadnie,
co w nich chowasz na dnie.
Przez zielony staw
przeleciał wiatr.
Po przejrzystej toni
fala falę goni.
W stawie zimna woda,
trochę będzie szkoda...
Komu będzie szkoda,
gdy utopię się w nim?...
Ładne oczy masz.
Komu je dasz?
Takie ładne oczy,
takie ładne oczy...
Ładne oczy masz.
Komu je dasz?
Takie ładne oczy,
takie ładne oczy,
takie ładne oczy,
1. |
Adrjański Zbigniew, Śpiewnik „Iskier”: pieśni i piosenki na różne okazje, wyd. 2, Warszawa, Wydawnictwo „Iskry”, 1976, s. 279, 280. |
2. |
|
3. |
Halber, Adam |