Ty pójdziesz górą

Zgłoszenie do artykułu: Ty pójdziesz górą

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Ty pójdziesz górą,

A ja doliną.

Ty zakwitniesz różą,

A ja kaliną.

Ty będziesz panną

Przy wielkim dworze,

A ja będa księdzem

W wielkim klasztorze.

A jak pomrzemy,

Każemy sobie

Złote litery

Wyryć na grobie.

Kto tędy pójdzie, albo pojedzie,

Przeczyta sobie:

Złączona para

Leży w tym grobie.[1]

Wariant 2

Strzałka

Wezmę ja kontusz, wezmę ja kontusz,

Szablę przypaszę.

Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej

Tam się ucieszę.

I przyszedł do niej, i przyszedł do niej,

Puknął w okienko:

„Wyjdź dziewczę moje, wyjdźże jedyna,

Wyjdźże panienko!”

Wyszła dziewczyna, wyszła jedyna,

Jako róży kwiat.

Oczki zapłakała, rączki załamała.

Zmienił się jej świat.

„Czego ty płaczesz, czego żałujesz

Dziewczyno moja?”

„Jakże nie mam płakać, jakże nie żałować,

Nie będę twoja.”

„Będziesz ty moja, będziesz jedyna,

Będziesz, dalibóg!

Ludzie mi cię rają, rodzice oddają

I sam sądzi Bóg.”

„W niedzielę rano, w niedzielę rano

Wianek uwito,

Idziesz na wojenkę, idziesz na wojenkę,

By cię ubito.”

„Jak mnie zabiją, jak mnie zabiją,

Któż mnie pochowa?”

„Ja cię pochowam, ja cię pochowam,

Jak będę twoja!”

Płacze dziewczyna, płacze jedyna,

Stojąc na ganku.

„Czemu mnie opuszczasz, czemu mnie opuszczasz

Jasiu, kochanku?”

„Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,

A ja doliną.

Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,

A ja kaliną.”

„Ty pójdziesz polem, ty pójdziesz polem,

A ja lasami.

Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,

Ja mymi łzami.”

„Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,

A ja gościńcem.

Ty będziesz panną, ty będziesz panną,

A ja młodzieńcem.”

„A jak pomrzemy, a jak pomrzemy,

Każemy sobie

Złote litery, złote litery

Wyryć na grobie.”

A jak kto przejdzie, a jak kto przejdzie,

Przeczyta sobie:

„Złączona miłość, złączona miłość

Leży w tym grobie.”[2]

Wariant 3

Strzałka

Wezmę ja kontusz, wezmę ja żupan.

Szablę przypaszę,

Pójdę do dziewczyny, pójdę do jedynej,

Tam się ucieszę.

Wyszła dziewczyna, wyszła jedyna,

Jako róży kwiat,

Rączki załamała, oczki zapłakała,

Zmienił się jej świat.

Czego ty płaczesz, czego żałujesz,

Dziewczyno moja?

Jakże nie mam płakać, jakże nie żałować,

Nie będę twoja.

Będziesz ty moja, będziesz jedyna,

Będziesz, dalibóg!

Ludzie mi cię rają, rodzice dają

I sam sądzi Bóg.

Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,

A ja doliną,

Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,

A ja kaliną.

Ty pójdziesz polem, ty pójdziesz polem,

A ja lasami,

Ty się zmyjesz wodą, ty się zmyjesz wodą,

A ja zaś łzami.

Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,

A ja gościńcem.

Ty będziesz panną, ty będziesz panną,

A ja młodzieńcem.

A jak pomrzemy, a jak pomrzemy,

Każemy sobie,

Złote litery, złote litery

Wyryć na grobie.

A jak kto przejdzie, a jak kto przejdzie,

Przeczyta sobie:

„Złączona miłość, złączona miłość

Leży w tym grobie.”[3]

Wariant 4

Strzałka

Ty pójdziesz górą, ty pójdziesz górą,

A ja doliną,

Ty zakwitniesz różą, ty zakwitniesz różą,

A ja kaliną.

Ty pójdziesz drogą, ty pójdziesz drogą,

A ja lasami,

Ty umyjesz wodą, ty umyjesz wodą,

A ja łezkami.

Ty będziesz panną, ty będziesz panną,

Przy wielkim dworze,

Ja będę księdzem, ja będę księdzem,

W białym klasztorze.

A jak pomrzemy, jak pomrzemy,

Każemy sobie

Złote litery, złote litery

Wyryć na grobie.

A kto tam przyjdzie, a kto tam przyjdzie

Przeczyta sobie,

Złączona miłość, złączona miłość

Leży w tym grobie.[3]

Bibliografia