W piwnicy sobie siedzę sam

Zgłoszenie do artykułu: W piwnicy sobie siedzę sam

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

W piwnicy sobie siedzę sam

nad kuflem pełnym piwa

oczyma wodzę tu i tam,

a głowa mi się kiwa.

/Nie zważam na czerwony nos

na to, że wciąż tyję,

lecz biorę puchar w ręce swe

i piję, piję, piję./bis

Gdyby mi ktoś na wybór dał

dziewczynę, konia, trunek i rzekł:

„Wybieraj, co chcesz sam,

ja płacę za rachunek” –

/Na próżno dziewczę wdzięczy się,

a koń wyciąga szyję:

ja biorę puchar w ręce swe

i piję, piję, piję./bis –

A gdy nadejdzie służby czas

i stanę u stóp tronu,

pokłonię się, aż po sam pas

i rzeknę bez pardonu:

/„Rozkoszy nieba nie chcę znać

ni wiedzieć, gdzie się kryją,

jeno mnie, Panie Boże, wsadź,

gdzie piją, piją, piją...”/bis[1], [2]

Wariant 2

Strzałka

W piwnicy siedzę sobie sam

Przy kuflu pełnym piwa,

Oczami wodzę tu i tam,

A głowa mi się kiwa.

Ja nie dbam o czerwony nos

Ni o to, że wciąż tyję,

Ja biorę kufel w ręce swe

I piję, i piję, i piję.

A gdy mi kto na wybór da

Dziewczynę, konia, trunek

I rzeknie: bierz, co wola twa

Nie płacisz za rachunek,

Daremnie dziewczę wdzięczy się,

A koń wyciąga szyję,

Ja biorę kufel w ręce swe

I piję, i piję, i piję.

A gdy już przyjdzie sądu czas

I stanę u stóp tronu,

Pokłonię Mu się po sam pas

I rzeknę bez pardonu:

Rozkoszy nieba nie chcę znać,

Ni wiedzieć, gdzie się kryją,

Lecz tam mnie, Panie Boże, wsadź,

Gdzie pija, pija, piją.[3]