Bal na Gnojnej

Zgłoszenie do artykułu: Bal na Gnojnej

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE i ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 (Dz. U. poz. 1000), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.
Administratorem danych jest Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” z siedzibą w Krakowie przy ulicy Krakusa 7. Wszelkie dokładne informacje o tym jak zbieramy i chronimy Twoje dane uzyskasz od naszego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (iodo@bibliotekapiosenki.pl).
Wszystkim osobom, których dane są przetwarzane, przysługuje prawo do ochrony danych ich dotyczących, do kontroli przetwarzania tych danych oraz do ich uaktualniania, usunięcia jak również do uzyskiwania wszystkich informacji o przysługujących im prawach.

Tytuł:

Bal na Gnojnej

Bal u starego Joska

Autor słów:

Krzewiński, Julian

Brodziński, Leopold

Autor muzyki:

Gordon, Fanny

Informacje

Topografia zakazanych szynków, knajp i alkoholowych mordowni wyliczonych w ulicznych balladach warszawskich może olśnić dzisiejszych bywalców gastronomii. O godzinie czwartej nad ranem rozpoczynały swą właściwą działalność takie lokale jak: na Wolskiej „Pod Kogutem”, „Narcyz” na Żurawiej, „Sielanka”, „Kasztelanka”, „Hrabina” na Czerniakowie i Wilanowie itd. Największej sławy doczekał się jednak „Gruby Josek” na ulicy Gnojnej, z którym jedynie, od biedy, możne rywalizować dyrektor wytwornej „Adrii” Franciszek Moszkowicz. Ale kiedy „Adria” zamykała swoją działalność, grono wesołych birbantów z wyższych sfer udawało się do „Grubego Joska” na Gnojną, gdzie leczono kaca w towarzystwie doliniarzy, klawiszników i lipkarzy, nie mówiąc o przywódcach złodziejskiej dintojry i dziewczynach ulicznych wszelkiego rodzaju. Demokratycznie bywał tu słynny generał Wieniawa–Długoszewski w asyście artystów i szwoleżerów. Tu podobno śpiewano właśnie wspólnie: Więc pijmy wino, szwoleżerowie! a później firmową piosenkę Bal na Gnojnej, kto wie czy nie wymyśloną chytrze w celach reklamowych, podobnie jak i wszystko to, co do dziś jest legendą tej knajpy[2].

Bibliografia

1. 

Wolański, Ryszard

2. 

Złota księga pieśni polskich: pieśni, gawędy, opowieści, s. 353, 354.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu oraz muzyki utworu.