Gdy w noc wrześniowe

Zgłoszenie do artykułu: Gdy w noc wrześniowe

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE i ustawą o ochronie danych osobowych z dnia 10 maja 2018 (Dz. U. poz. 1000), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.
Administratorem danych jest Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” z siedzibą w Krakowie przy ulicy Krakusa 7. Wszelkie dokładne informacje o tym jak zbieramy i chronimy Twoje dane uzyskasz od naszego Inspektora Ochrony Danych Osobowych (iodo@bibliotekapiosenki.pl).
Wszystkim osobom, których dane są przetwarzane, przysługuje prawo do ochrony danych ich dotyczących, do kontroli przetwarzania tych danych oraz do ich uaktualniania, usunięcia jak również do uzyskiwania wszystkich informacji o przysługujących im prawach.

Tytuł:

Gdy w noc wrześniowe

Gdy w noc wrześniową

Autor słów:

nieznany

Melodia:

utworu Więc pijmy zdrowie[1], [3]

Data powstania:

1939

Informacje

1 września 1939 r. Niemcy hitlerowskie napadły na Polskę. 17 września zdradziecko uderzyła Armia Czerwona. Mimo wielkiej przewagi najeźdźców w ludziach i sprzęcie wojennym, Wojsko Polskie biło się bohatersko: od prostego żołnierza do generała. Po wojnie okazało się, że Polacy bronili się dłużej niż którekolwiek z zaatakowanych państw Europy. Straty zadane najeźdźcom równie były olbrzymie. Czyli, na miarę naszych możliwości, do wojny byliśmy jednak przygotowani. Na początku wojny śpiewano piosenki z dawnych lat. Piosenka Gdy w noc wrześniowe jest pierwszą z zapisanych nowych piosenek. Pojawiła się ona na ulicach Warszawy już w końcu września 1939 r[3]. Śpiewana była na melodię popularnej przed wojną piosenki wojskowej pt. Więc pijmy zdrowie, podchorążowie, niech smutek pryśnie w rozbitym szkle. Tekst, z nieznaczną zmianą w jednej ze zwrotek, opublikował w 1966 r. Bronisław Wieczorkiewicz w Gwarze warszawskiej dawniej i dziś[1].

Tekst utworu w wariancie drugim został nadesłany przez Jana Łusiaczek w ramach konkursu zorganizowanego staraniem Zarządu Głównego Związku Młodzieży Wiejskiej oraz redakcji tygodnika „Nowa Wieś”. Niestety, brak jej zapisu nutowego[2].

Bibliografia

1. 

Niech wiatr ją poniesie: antologia pieśni z lat 1939–1945, s. 182, 183, 254.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu. Słowa pieśni przytoczone zostały według przekazu Stefana Mroza.

2. 

Z pieśnią i karabinem: pieśni partyzanckie i okupacyjne z lat 1939-1945: wybór materiałów z konkursu ZMW i „Nowej Wsi”, s. 85, 86.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora tekstu i muzyki utworu.

3. 

...pieśń ujdzie cało...: śpiewnik.. T. 1, s. 238, 239.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.

4. 

Złota księga pieśni polskich: pieśni, gawędy, opowieści, s. 264.
Publikacja nie zawiera informacji na temat autora muzyki utworu.