Ej dziewczyno, ej niebogo

Zgłoszenie do artykułu: Ej dziewczyno, ej niebogo

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Ej, dziewczyno, ej, niebogo,

jakieś wojsko pędzi drogą,

skryj się za ściany, skryj się za ściany,

skryj się, skryj! Skryj się, skryj!

Ja myślałam, że to maki,

że ogniste lecą ptaki,

a to ułany, ułany, ułany./bis

Strzeż się tego, co na przedzie,

co na karym koniu jedzie,

oficyjera, oficyjera,

strzeż się, strzeż, strzeż się, strzeż.

Jeśli wydam mu się miła,

to nie będę się broniła,

niech mnie zabiera, zabiera, zabiera!/bis

Serce weźmie i pobiegnie,

potem w krwawym polu legnie,

zostaniesz wdową, zostaniesz wdową,

strzeż się, strzeż!

Łez ja po nim nie uronię,

jego serce mym zasłonię,

Bóg go zachowa, zachowa, zachowa./bis[1], [3], [5]

Wariant 2

Strzałka

Ej, dziewczyno, ej, niebogo,

Jakieś wojsko pędzi drogą –

Skryj się za ściany!

Ja myślałam, że to maki,

Że ogniste lecą ptaki,

A to ułany!

Strzeż się tego, co na przedzie

Tam na karym koniu jedzie,

Oficyjera!

Jeśli mu się wydam miła,

To nie będę się broniła,

Niech mnie zabiera.

Serce weźmie i pobiegnie,

Potem w srogim boju legnie –

Zostaniesz wdowa...

Łez ja po nim nie uronię,

Jego serce mym zasłonię,

Bóg go zachowa.

Serce piosnką ci zamroczy,

Chorągiewką zwiedzie oczy

I pogna w dal.

Będzie oczu miał aż cztery,

Dojrzy pruskie grenadiery –

To go ocalę.

Ej, dziewczyno, ej, jedyna,

Pozostawi ci on syna.

Zginiesz zdradziecko!

Zrobię zeń wielkiego pana,

Wychowam go na ułana.

Warszawskie dziecko.[2], [6]

Wariant 3

Strzałka

Ej dziewczyno, ej niebogo,

jakieś wojsko pędzi drogą,

skryj się za ścianę/bis

skryj się, skryj./bis

Ja myślałam, że to maki,

że ogniste lecą ptaki,

a to ułany, ułany, ułany./bis

Strzeż się tego, co na przedzie,

co na karym koniu jedzie,

oficyjera, oficyjera,/bis

strzeż się, strzeż!/bis

Jeśli mu się wydam miła,

to nie będę się broniła,

niech mnie zabiera, zabiera, zabiera./bis

Serce weźmie, w dal pobiegnie,

potem w krwawym polu legnie,

zostaniesz wdową!/bis

Strzeż się, strzeż!/bis

Łez ja po nim nie uronię,

własną piersią go zasłonię,

Bóg go zachowa, zachowa, zachowa./bis[4]