Święta miłości

Zgłoszenie do artykułu: Święta miłości

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Święta miłości kochanej ojczyzny,

Czują cię tylko umysły poczciwe!

Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,

Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.

Kształcisz(1) kalectwo przez chwalebne blizny,

Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe,

Byle cię można wspomóc, byle wspierać,

Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.[1]


(1) kształcić – tu: upiększać, zdobić.

Wariant 2

Strzałka

Święta miłości kochanej Ojczyzny,

czują cię tylko umysły poczciwe;

dla ciebie zjadłe smakują trucizny,

dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,

gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe,

byle cię tylko wspomóc, byle wspierać,

nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać./bis

Wolności! Której jarzma nie docieka

gmin jarzma zwykły, nikczemny i podły.

Cecho dusz wielkich! Ozdobo człowieka,

strumieniu boski, cnót zaszczycon źródły!

Tyś tarczą twoich Polaków od wieka,

z ciebie się pasmem szczęścia nasze wiodły.

Większaś nad przemoc! – A kto ciebie godny,

pokruszył jarzma, albo padł swobodny./bis[2], [3], [4], [6], [7]

Wariant 3

Strzałka

Święta miłości kochanej Ojczyzny,

Czują cię tylko umysły poczciwe;

Dla ciebie zjadłe smakują trucizny,

Dla ciebie więzy, pęta niezelżywe.

Kształcisz kalectwo przez chwalebne blizny,

Gnieździsz w umyśle rozkosze prawdziwe,

Byle cię tylko wspomóc, byle wspierać,

Nie żal żyć w nędzy, nie żal i umierać.

Wolności! Której dobra nie docieka

Gmin jarzma zwykły, nikczemny i podły;

Cecho dusz wielkich, ozdobo człowieka,

Strumieniu boski, cnót zaszczycon źródły!

Tyś tarczą twoich Polaków od wieka,

Z ciebie się pasmem szczęścia nasze wiodły.

Większaś nad przemoc! – a kto ciebie godny

Pokruszył jarzma, albo padł swobodny[7], [9]