Zgłoszenie do artykułu: Laura i Filon

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

Już miesiąc zeszedł psy się uśpiły

i coś tam klaszcze pod borem.

Pewnie mnie czeka mój Filon miły

pod umówionym jaworem.

Nie będą sobie warkocz trefiła,

tylko włos zwiążę splątany,

bo bym się bardziej jeszcze spóźniła,

a mój tam tęskni kochany.

Wezmę z koszykiem maliny moje

i tę plecionkę różową,

maliny będziem jedli oboje,

wieniec mu włożę na głowę.

Prowadź mię teraz, miłości śmiała,

gdybyś mi skrzydła przypięła,

żebym najprędzej bór przeleciała,

potem Filona ścisnęła.[1], [2], [3], [4], [5], [6], [9]

Wariant 2

Strzałka

Już miesiąc zeszedł, psy się uśpiły

I coś tam klaszcze za borem.

Pewnie mnie czeka mój Filon miły

Pod umówionym jaworem.

Nie będą sobie warkocz trefiła,

Tylko go zwiążę splątany,

Bobym się bardziej jeszcze spóźniła,

A mój tam tęskni kochany.

Wezmę z koszykiem maliny moje

I tę plecionkę różowę;

Maliny będziem jedli oboje,

Wieniec mu włożę na głowę.

Prowadź mię teraz, miłości śmiała,

Gdybyś mi skrzydła przypięła,

Żebym najprędzej bór przeleciała,

Potem Filona ścisnęła.[8]