Modlitwa obozowa

Zgłoszenie do artykułu: Modlitwa obozowa

Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych przez Ośrodek Kultury „Biblioteka Polskiej Piosenki” mieszczący się w Krakowie, przy ul. Krakusa 7, zgodnie z ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 roku o ochronie danych osobowych (tekst jedn.: Dz. U. z 2015 r. poz. 2135 z późn. zm.), w celu wymiany informacji z zakresu polskiej pieśni i piosenki. Wymiana informacji będzie się odbywać zarówno za pośrednictwem niniejszego formularza jak i bezpośrednio, w dalszym toku spraw, redaktora bazy danych, prowadzącego korespondencję z właściwego dla niego adresu mailowego.

Tytuł:

Modlitwa obozowa

Modlitwa AK

Modlitwa partyzancka

O Panie, któryś jest na niebie

Autor słów:

Kowalski, Adam

Autor muzyki:

Kowalski, Adam

Data powstania:

październik 1939

Miejsce powstania:

obóz dla internowanych w Bals w Rumunii

Informacje

Pierwsza z własną melodią pieśń żołnierska z II wojny światowej. Narodziła się w październiku 1939 r. w obozie internowanych żołnierzy polskich w miejscowości Bals, na terenie Rumunii[7]. Opracowanie utworu na głosy było dziełem Adama Harasowskiego. Chór obozowy, złożony z żołnierzy i oficerów, wykonał po raz pierwszy tę pieśń w drugą niedzielę października 1939 r. Autor przedarł się do tworzącej się Armii Polskiej we Francji, następnie do Wielkiej Brytanii. Modlitwa obozowa dotarła do okupowanego kraju za pośrednictwem tzw. „cichociemnych” – skoczków spadochronowych – gdzie cokolwiek przerobiona nosiła tytuły Modlitwa AK, Modlitwa żołnierza tułacza lub Modlitwa partyzancka. Zyskała szeroki rozgłos, śpiewały ją wszystkie formacje Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie. Zgrupowania kresowe AK śpiewały w drugiej zwrotce: „Znad Warty, Wisły, Niemna, Sanu...”[1], [6].

W Szarych Szeregach znana była także dopisana do Modlitwy obozowej strofa anonima:

W poszumie drzew, błogosław Panie

Przysięgę naszą we dniach prób.

Cokolwiek zdarzy się i stanie,

Nie damy Polski, to nasz ślub.

Pieśń Adama Kowalskiego po raz pierwszy wydrukowano w 1940 r. w „Wiadomościach Polskiej Misji Katolickiej w Londynie” (Londyn, nr 4–5–6, s. 7)[8], a następnie w konspiracyjnym zbiorze Pieśń ujdzie cało... (Warszawa, listopad 1941). Autorem zbioru był przedwojenny krytyk literacki Leon Pomirowski (1891–1943), zamordowany na Majdanku[7].

Utwór był wielokrotnie drukowany w prasie podziemnej, że odnotuję tylko publikację z 1944 r. w styczniowym numerze miesięcznika „Na orlich skrzydłach”, który ukazywał się w powiecie opatowskim na Kielecczyźnie, a także w konspiracyjnych broszurach i śpiewnikach, m. in. w zbiorze Pieśni oddziałów partyzanckich Zamojszczyzny oraz w wydawnictwie powielaczowym z listopada 1944 r. Godlewski_Antoni_Partyzanckim_szlakiem_antologia_wyd_pamiatkowe[1]. Utwór stał się hymnem sławnych oddziałów partyzanckich „Ponurego” w Górach Świętokrzyskich[4].

Tekst utworu został nadesłany przez Tadeusza Durczyńskiego w ramach konkursu zorganizowanego staraniem Zarządu Głównego Związku Młodzieży Wiejskiej oraz redakcji tygodnika „Nowa Wieś”. Ojciec uczestnika konkursu w czasie wojny przebywał w niemieckiej niewoli, w Stalagu 6A w Westfalii, gdzie poznał tę pieśń. Słowa z drobnymi zmianami w tekście nadesłali również: Czesław Karwowski, Jan Daleszczyk i Anna Klimek[5].

Bibliografia