O, gwiazdeczko, coś błyszczała

Zgłoszenie do artykułu: O, gwiazdeczko, coś błyszczała

Przyjmuję do wiadomości, że Administratorem moich danych osobowych jest Centrum Kultury Podgórza w Krakowie, z siedzibą: ul. Sokolska 13, 30-510 Kraków, e-mail: sekretariat@ckpodgorza.pl. Moje dane osobowe będą przetwarzane w celu przygotowania i przekazania odpowiedzi na przesłaną przeze mnie wiadomość. Więcej informacji na temat ochrony danych osobowych znajduje się tutaj: polityka prywatności.

Wariant 1

Strzałka

O gwiazdeczko, coś błyszczała,

Gdym ja ujrzał świat,

Czemuż to tak, gwiazdko mała,

Twój promyczek zbladł?

Czemuż mi już tak nie płonie,

Jak w dziecinnych dniach,

Gdym na matki igrał łonie

W malowanych snach?

Prędkoś, prędkoś żeglowała

Po niebieskiem tle;

O gwiazdeczko moja mała,

Wiodłaś ty mnie źle.

Wartkoś biegła wśród niebiosów,

Jam też chyżo żył,

I z żywota złotych kłosów

Wcześniem wieńce wił.

Znikły róże, zwiędły wieńce,

Pożółkł życia maj,

I zapały i rumieńce

I tych złudzeń kraj.

Wszystko mi tu nad okołem

Łza pomroku ćmi.

Ach, bo blada nad mem czołem,

Ma gwiazdeczka tkwi.

O gwiazdeczko, dawne życie

W twym promyczku wznieć,

I jak dawniej na błękicie

Jeszcze dla mnie świeć!

Niech me serce jeszcze zazna

Doli młodych lat,

Nim mnie ręka pchnie żelazna

Za słoneczny świat.[1], [2], [3], [4], [5]

Wariant 2

Strzałka

O gwiazdeczko, coś jaśniała,

Gdym ja ujrzał świat,

Czemuż to tak, gwiazdko mała,

Twój promyczek zbladł?

Czemuż mi już tak nie płoniesz,

Jak w dziecinnych dniach,

Gdym na matki igrał łonie

W malowanych snach.

Prędkoś, prędko żeglowała

Po niebieskim tle.

O gwiazdeczko, moja mała

Wiodłaś ty mnie źle.

Wartkoś biegła wśród niebiosów

Jam też chyżo żył,

I z żywota złotych kłosów

Wcześniej wieniec wił.

Znikły róże, zwiędły wieńce,

Pożółkł życia maj,

I zapały i rumieńce

I tych złudzeń kraj.

Wszystko mi tu nad okołem

Łza pomroku ćmi,

Ach, bo blada nad mem czołem

Ma gwiazdeczka tkwi.

O gwiazdeczko, dawne życie

W twym promyczku wznieś,

I jak dawniej na błękicie

Nad mem okiem świeć.

Niech me serce jeszcze zazna

Doli młodych lat,

Nim mnie ręka pchnie żelazna

W zasłoneczny świat.[8]